sobota, 23 lutego 2013

Ireneusz Jeleń - upadek gwiazdy?



Ja już pół roku temu wiedziałem, że Ireneusz Jeleń podpisując kontrakt z Podbeskidziem Bielsko-Biała stoczył się na manowce piłki nożnej. I nie myliłem się, jesień w wykonaniu tego piłkarza była fatalna. Nie pomógł Góralom w zdobywaniu punktów, nawet nie strzelił gola (zmarnowany rzut karny). Sam zainteresowany mówił o powrocie na zachód po rocznej grze w Polsce. Jak bardzo Ireneusz się mylił, możemy się przekonać teraz. Jeleń podpisał kontrakt z Górnikiem Zabrze, z klubem w którym zaplanował kiedyś zakończenie kariery. Czyżby to był już koniec kariery Ireneusza? O tym się jeszcze przekonamy.

Ireneusz Jeleń urodził się 9 kwietnia 1981 roku w Cieszynie. Jest wychowankiem Piasta Cieszyn, w 2002 roku znalazł się w Wiśle Płock, grał tam przez 4 lata. Były to bardzo owocne lata w karierze Jelenia. Dzięki dobrej grze został powołany na Mistrzostwa Świata w Niemczech, gdzie był jedną z wyróżniających się postaci reprezentacji Polski. Dało to transfer do francuskiej Ligue 1, a dokładniej do AJ Auxerre. Spędził tam 5 lat. Gdyby Ireneusz nie łapał tak często kontuzji, byłby megagwiazdą francuskiej ekstraklasy. Ale mimo licznych urazów na miano gwiazdy sobie zasłużył. Między innymi dzięki jego bramce Auxerre zagrało w elitarnej Ligi Mistrzów. Kiedy Jeleń był w szczytowej formie, mówiło się o jego transferze między innymi do Juventusu Turyn czy też Zenitu Sankt Petersburg. Niestety na nic te plotki, Ireneusz po wypełnionym kontrakcie z Auxerre przeniósł się do ówczesnego mistrza Francji - Lille OSC z którym podpisał roczną umowę. Trzeba powiedzieć, że nie była to dobra decyzja. Jelenia trapiły częste urazy, a kiedy był zdrowy to nie łapał się do pierwszego składu. Całe lato 2012 roku był bez klubu, a wiadomość o przenosinach do Podbeskidzia była jak grom z jasnego nieba. To również nie była dobra decyzja, wystąpił w siedmiu spotkaniach nie strzelając nawet gola. 

Teraz przyszedł czas na Górnik Zabrze. Wszyscy będą na niego patrzyli jako na zastępce Arkadiusza Milika. Moim zdaniem Jeleń stoi przed bardzo trudnym zadaniem. Obecny gracz Bayeru Leverkusen swoją grą w rundzie jesiennej przekonał Niemców do transferu. Jeżeli Ireneusz nie będzie łapał kontuzji i solidnie przepracuje najbliższy czas, to były piłkarz Auxerre i Lille ma szanse przynajmniej w części zastąpił Milika. Czy to mu się uda? Będzie to bardzo ciężkie do wykonania, ale przecież wielokrotnie udowadniał w Ligue 1 że potrafi spełniać pokładane w nim nadzieje. Jeszcze raz to napiszę że jeżeli kontuzje nie będą go nękać, to ma szanse na dobrą grę i kto wie może nawet na powrót do reprezentacji Polski. Mam nadzieję, że gwiazda Ireneusza Jelenia nie zgaśnie a będzie świecić jak najmocniej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz